piątek, 4 kwietnia 2014

Neun

 Jako że nie były pewne gdzie się wybierają Paulina postawiła na coś luźnego , tak samo jak Dominika. Dosłownie chwilę prze 20:30 Marco i Mario zjawili się pod domem dziewczyn. Każdy z nich przyjechał swoim samochodem, co było dziwne, bo wydawać by się mogło, że czas ten spędzić mają w czwórkę. Dziewczyny szybko wyszły przed dom i przywitały chłopaków całusem w policzek.
-  Hej! Ślicznie wygląsłuchał stwierdził Reus
- Hej! Z was też przyst..... - ugryzła się w język Dominika
- Przystojniaki? - zapytał Marco
- Yhm.... - powiedziała nieśmiało
- Dobra dobra ! Tak jesWcześnirzystojniaki to już wiemy, a teraz lepiej powiedźcie nam co robimy? - w końcu odezwała się Paulina.
- Hmm ..... - Mario udawał że się zastanawiał za co został pogoniony kuksańcem od młodej Piszczek
- A więc?
- Ty idziesz ze mną, a Dominika z Marco.
- Ale czemu?
- Bo tak ustaliliśmy -  tym razem odezwał się drugi z piłkarzy
- A mamy wybór? - spytała Domi
- Eeee nie !! - odpowiedzieli wspólnie
- Dobra to nie ma co jedźmy już. Miłej zabawy Domi - odpowiedziała Paulina i pociągnęła Mario za sobą.


*Mario i Paulina*

- Przestań już mnie ciągnąć. Tu jest mój samochód. - odpowiedział cały czas
-Tak apropo, to co będziemy  robić? -zapytała 
-Najpierw jedziemy do mnie do domu , a później ty wybierzesz.
- Okeeeej -przeciągnęła i wsiadła do samochodu. Szybko ruszyli spod apartamentu dziewczyn. Droga zajęła im tylko chwilę 
więc za dużo zdań nie wymienili. Cisza która panowała w aucie , nie była jednak krępująca. Czas minął szybko i  bez problemu znajdowali się już w domu piłkarza. Trzeba przyznać daleko od domu Reusa to on się nie znajdował

*Marco i Dominika*

-Serio jestem przystojny?-zapytał, bo nie dawało mu to spokoju
-Eee....yyyy.... to znaczy.....tak -zaczerwieniła się
-Jeeej!-wydał z siebie bliżej nieokreślony okrzyk radości i zaczą się szczerzyć. 
-To co robimy?
-Spacer?
-Mi pasuje -uśmiechęła się I ruszyła razem z piłkarzem w stronę pobliskiego parku. Cały czas rozmawiali, co było dziwne jak na Dominikę
-Opowiesz mi coś o sobie ?-zapytał Marco
- Hmm... więc .... mam Na imię Dominika i jestem siostrą TEGO Błaszczykowskiego!-zaśmiała się- Podobnie jak mój brat uwielbiam piłkę nożną i musze się przyznać że chciałabym kiedyś być trenerką. Jestem wielką fanką Barcelony, podobnie jak Borussi.Co by tu jeszcze... aa no to zapewne jak  zauważyłeś Paulina jest moją przyjaciółką  i to tylko przez to że ona mnie namówiła jestem tutaj. Jednak nie żałuję tej decyzji.To chyba tyle.- Marco cały czas jej słuchał. Intrygowała go, chciał wiedzieć o  niej wszystko co tylko się da .-Teraz ty mi coś powiedz.

- Jestem Marco . Na nazwisko mam Reus i kestem graczem Borussi Dortmund. Wcześniej grałe również w Borussi tylko w tej drugiej. Moim przyjacielem jest Mario. A reszte... ? Dowiesz się w swoim czasie - uśmiechnął się tajemniczo i nie czekając na jej odpowiedź złapał ją za rękę i pociągnął w stronę placu zabaw. Tak dokładnie placu zabaw! 
-Czy ty się dobrze czujesz ? -zapytała zdezorientowana dziewczyna
- Ja ? Znakomicie! No chodź ! Fajnie bedzie!
-No... dobra - odpowiedziała i ruszyła wraz z nim w stronę tzw.mrowiska (od aut. chodzi o te takie drabinki ). Razem świetnie się tam bawili. ścigali się, ganiali , wygłypiali....W pewnym jednak momencie do Marco podbiegł mały chłopczyk
-Pse pana! Pse Pana! - krzyczał ciągnąc go za koszulkę
-Tak ? -zapytał uśmiechnięty
- Bo pan mi psypomina tego pilkasa ! Malo Lojsa! - powiedział jakby z nadzieją w oczach. Marco uśmiechnął się tylko patrząc na 3 latka i kucnął koło niego
- Bo to ja - uśmeichnął się do niego- A ty gdzie masz mamusie ?
-Tam stoi - wskazał palcem na stojącą nieopodal dziewczynę
-Yhm... a chciałbyś autograf? - zapytał
-Tiaaaak! -krzyknął
-Domi masz może markera ? - zwrócił się do dziewczyny która stała i z  uśmiechem przyglądała się tej sytuacji.
-eee.. czekaj....eee niee... - odpowiedziała
-Eeee to ...... emmm...może..... a dobra! zapomniałem że zawsze mam jeden w kieszeni!-olśniło go
-Geniusz po prostu - zaśmiała się Dominika
-Oj cii..... proszę tutaj masz autograf - powiedził wręczają chłopczykowi kawałek kartki
-Dziekuje!!!.-uściskał go i ruszył biegiem do mamy
- Nie wiedziałam że ty taki uczynny jesteś- stqierdziła uśmiechnięta Domi.
-Wielu rzeczy jeszcze nie wiesz - powiedził śmiesznie się uśmiechając. 
-I to mi się podoba. Idziemy? 
- Możemy ciemno już - złapał ją za rękę, na co zareagowala rumieńcem i ruszyli w stronę mieszkania przyjaciółek.


*Mario i Paulina*


-Witaj w moich skromnych progach - ukłonił się teatralni
-Ahhh bardzo mi miło -powiedziała "dostojnie"
-Napijesz się czegoś?
-Eee... nie.... to co robimy?
-Mam dwie propozycje - uśmiechnął się
-Hmm?
-Pierwsza to zostajemy tutaj i coś oglądamy, druga propozycja to rolki.
-Zdecydowanie wolę tę drugą - puściła do niego oczko - ale jest problem ja... nie mam rolek!
-To nic ja mam 2 pary, tak wiesz na zapas 
-To na co czekamy?Dawaj te rolki! - Götze szybko pobiegł do jednego z pokoi i wrócił z "Butami na kółkach".Szybko je założyli i wyszliprzed dom

.....


_________________

Sorki za błedy, pisane na telefonie. Dosaje dzisiaj na pocieszenie po przegranej (dla cb ♥♡ :* :* )  sorki za opóźnienia , licze na kometarze moze cos pojawi się szybciej
Pozdrawiam

1 komentarz: